To, co jest tak nie do zniesienia w sposobie, w jaki liberałowie traktują zwykłe konserwatywne poglądy, polega na tym, że w bardzo ważnym sensie jest to forma zaprzeczania rzeczywistości. Chcą móc traktować popularne, mainstreamowe poglądy tak, jakby były one nielegitymnymi przekonaniami marginesu. Chcą móc powiedzieć 30% lub 40% lub 50% lub 60% populacji, że mają poglądy, które nie są akceptowalne. A potem chcą, aby nasze media, nasze instytucje i nasze normy społeczne zakodowały tę wizję. To jest po prostu ewidentnie niewykonalne. To nie odniesie sukcesu w dłuższej perspektywie. To całkowita strata czasu dla wszystkich. Działało to przez jakiś czas i musiało wyglądać przez chwilę, jakby całkowite zwycięstwo było w zasięgu ręki. Ale nie będziemy w stanie prowadzić zwykłej polityki, dopóki lewica nie uzna, że to była iluzja, że nie wracamy do tego, jak to było, że poglądy są produkowane i dzielone inaczej niż 20 lat temu. Będziesz musiał skonfrontować się z rzeczywistością taką, jaka ona jest. Nie zajmujesz pozycji, z której możesz odmówić kompromisu. Poglądy, które nienawidzisz, nie stają się marginalne przez twoje pragnienie, aby tak było.