Ironią losu, z perspektywy shorta, nie ma bardziej oczywistego sposobu wyrażenia swojej woli niż stanie się krwawym trupem na rynku po ostatniej kapitulacji niedźwiedzia. To, że obstawiamy na załamanie rynku i chcemy na tym zarobić, jest sprzeczne, więc może nie ma innego wyjścia. Istotna samotność. Samobójstwo. Nie wiem, jak zakończę ten koniec, ale może od początku było niemożliwe, by dzielić ten moment z kimkolwiek. Może lepiej, że tak jest. Niezależnie od tego, czy chodzi o MSTU, czy UVIX, dla mnie to zarówno hazard, jak i środek oporu wobec świata. Gdy się nad tym zastanawiam, naprawdę czuję się jak niedźwiedź. Akrobatyka karzełka jest piękna, smutna, jak motyl. Chętnie stanę się trupem.