Hedaya Al-Kafarna, 55 lat, mieszka na parterze budynku, który wydaje się bliski zawalenia. Wypędzona z Beit Hanoun na północnym Gazie do Rafah, a następnie do Khan Younis, teraz znalazła się na wybrzeżu Gazy. „Siedem razy zostaliśmy wypędzeni, przenosząc się z miejsca na miejsce. Nasze życie jest trudne, trudniejsze niż najtrudniejsze,” powiedziała. „Dzieci mojego kuzyna są sierotami i są pod moją opieką. Mam chłopca, który został zabity, i innego chłopca, który zaginął od ośmiu miesięcy—nie wiemy, czy żyje, czy nie. Ostatniej nocy, przysięgam na Boga, nie spaliśmy, bojąc się, że budynek zawali się na nas.” 🎥 13 stycznia 2026. Nagranie dostarczone przez Abdela Qadera Sabbaha