Europejczycy mieli półprzewodniki, tylko że są po prostu głupi i sami się oszukali. Europejska firma STMicroelectronics jest piątą co do wielkości firmą półprzewodnikową. Kiedyś była jeszcze jedna firma, Qimonda. Ta firma była nadzieją Europy w dziedzinie pamięci, jej technologia i możliwości były całkowicie w porządku. Ale właśnie dlatego, że w czasie kryzysu finansowego w 2008 roku miała problemy z łańcuchem finansowym, Europa sama nie poszła jej na ratunek. W rezultacie, na końcu zyskały Chiny. Dziś źródłem technologii pamięci w Chinach jest właśnie Qimonda.