Byłem w całkiem fajnej restauracji z młodszą klientelą w okolicy, gdzie się wychodzi, zeszłej nocy. Połowa stolików była zajęta przez mężczyzn i kobiety, a połowa tylko przez kobiety. Ogólnie 4:1 kobiet do mężczyzn. To zestawienie, którego nie widziało się nawet 5 lat temu.