"Twój syn może pracować w sklepie spożywczym, pakując zakupy przez resztę swojego życia." Ktoś powiedział mi to zaraz po tym, jak mój syn Jack został zdiagnozowany z autyzmem. Na przestrzeni lat te słowa utkwiły mi w pamięci. Myślałem o nich, gdy nie mógł usiedzieć na zajęciach w przedszkolu. Gdy nie mógł bezpiecznie wrócić autobusem do domu ze szkoły. Gdy zaczął szkołę średnią, a potem liceum. Przechodząc do przodu. Jack ma teraz dwadzieścia jeden lat. Pracuje w sklepie spożywczym. Kroji owoce w dziale owoców i warzyw. Pracuje od 8:00 do 14:00 przez trzy dni w tygodniu. Ustawia budzik. Zakłada mundurek. Idzie na przystanek autobusowy. Przybywa na czas. ...