„W piątek przeszedłem na emeryturę w wieku 57 lat, więc nie będę już zajęty pracą, jak mówi moja koszula, a moja żona kończy za 6 tygodni. Jesteśmy Australijczykami i mieliśmy czekać, aż skończymy 60 lat, aby móc uzyskać dostęp do naszej emerytury, ale straciliśmy troje rodziców w ciągu ostatnich 12 miesięcy, a mój ojciec, który wciąż żyje, ma demencję. To był dla nas pewien sygnał, ponieważ nigdy nie wiadomo, co przyniesie przyszłość. Oboje jesteśmy bardzo sprawni i zdrowi, nasze dwie córki są w wieku 20 lat i są niezależne, a mamy wystarczająco dużo pieniędzy, aby przetrwać, aż będziemy mogli uzyskać dostęp do naszej emerytury. Pomyśleliśmy więc: „Na co czekamy?” i postanowiliśmy podjąć ryzyko, rzucić pracę i odzyskać kontrolę nad naszym czasem. Naszym planem jest udać się do Ameryki Środkowej lub Południowej i znaleźć małe, ciche miasteczko surferskie, gdzie możemy wynająć mieszkanie na 3-6 miesięcy, surfować codziennie, nauczyć się płynnie mówić po hiszpańsku i zanurzyć się w lokalnej kulturze. Spędziliśmy 6 miesięcy w Ameryce Łacińskiej jako backpackerzy w 1996 roku, więc będzie interesujące przeżyć to ponownie 30 lat później z innym nastawieniem. Planujemy robić taką podróż (lub podróże) co roku, wykonując bardziej fizycznie wymagające wyprawy w pierwszych latach, gdy możemy, a następnie ograniczając je w miarę starzenia się. Dziękujemy wszystkim, którzy podzielili się swoimi historiami na tym forum i zainspirowali nas.” Źródło: Scott Wilson