Rzeczywista interakcja, którą właśnie miałem na lunchu w Południowej Florydzie pomiędzy meczami siatkówki: Losowa Pani: „Wyglądasz znajomo.” Ja: „Czasami to słyszę.” Losowa Pani: „Jesteś w telewizji?” Ja: „Od czasu do czasu.” Losowa Pani: „Mam nadzieję, że to nie Fox, są okropni.” Ja: „Właściwie to tak.” Losowa Pani: „Cóż, nigdy nie oglądam tego kanału.” Ja: „Mam nadzieję, że smakuje ci lunch.” 🤦🤦