Jeszcze jeden powód, dla którego prezydent Stanów Zjednoczonych nie powinien być „zaangażowany” w decyzje dotyczące zatwierdzania megazwiązków. To proste: Każda analiza musi opierać się na prawie i faktach — a nie na politycznych opiniach Donalda Trumpa i jego osobistych inwestycjach.