Właśnie się obudziłem i czuję, że zaraz umrę z wściekłości. Wczoraj kupiłem za 8,4m, a do 12m nie zdążyłem uciec. Potem byłem uwięziony przez całą noc, ciągle dokupując. Właśnie się obudziłem i zobaczyłem wzrost, myślałem, że zarobiłem. A tu nagle patrzę, a moneta zniknęła. Dokładnie przejrzałem zapisy. Miałem zlecenie sprzedaży na 0,07, a potem zrealizowało się na 0,067. Pewnie pomyliłem zlecenie kupna z sprzedażą i nie anulowałem. Nie skorzystałem z podwójnego wzrostu. Całą noc byłem uwięziony, a to zlecenie sprzedaży uratowało mi kapitał. Czuję, że trafiłem na coś brudnego. Dlaczego nie mogę zarobić choćby trochę pieniędzy?