przez długi czas byłem sceptyczny wobec diety cyfrowego detoksu teraz to rozumiem. kilka rzeczy, które przyjąłem, okazały się bardzo korzystne: - telefon nie wchodzi do sypialni. zostawiam go w moim biurze domowym i nie śpię obok niego. ogromna poprawa snu. nie budzę się w nocy - opieranie się pokusie ciągłego sprawdzania telefonu. mój telefon ładowany jest w kuchni. mniej zakłóceń i intensywniejsze sesje pracy - mam wyznaczony czas na sprawdzanie komunikacji (e-mail, Telegram, X itd.) -> okazuje się, że większość rzeczy może poczekać! - zablokowane czasy w ciągu tygodnia na konkretne aktywności -> dzień jest znacznie bardziej zamierzony i wydaje się dłuższy. już nie mam wrażenia, że dni umykają - konkretne dni, w których priorytetem są rozmowy telefoniczne i dni bez rozmów. Rzadko robię 1x1 i unikam rozmów tak bardzo, jak to możliwe, ale wciąż są konieczne - wracam do czytania większej liczby książek i pisania długich form -> znacznie lepsze niż przeglądanie doom scrolling i czytanie najnowszego substacka. biografie i autobiografie to moje ulubione - nie sprawdzam telefonu jako pierwszego rano. budzę się, piję kawę, rozciągam się i zapisuję rzeczy, które chcę priorytetowo traktować tego dnia. dzień jest znacznie bardziej zamierzony i przemyślany. to jest kluczowe! jestem na tym programie od dwóch miesięcy i zauważyłem bardzo widoczne rezultaty