Obecnie największe pułapki dla zwykłych ludzi — na krótką metę wydają się być dobre, ale na dłuższą metę prawdopodobnie są złe. Pierwsza to zdawanie egzaminu państwowego, przygotowania zaczynają się już od pierwszego roku studiów, nie rezygnują, dopóki nie dostaną się na stanowisko. Ale po dostaniu się, to prawie koniec drogi. Chyba że ma się znajomości w rządzie. Druga to branie kredytu na zakup mieszkania w mniejszych miastach, na krótką metę wydaje się, że ma się własny dom, ale na dłuższą metę to dług, który obciąża innych, negatywne aktywa. Trzecia to franczyza w biznesie. W zasadzie stało się to grą, w której wszyscy się wzajemnie okradają.