19-letni chłopak zarabiający minimalną pensję właśnie pokazał miliarderowi, jak wygląda integralność. Joey Prusak pracował w punkcie sprzedaży w Dairy Queen w Hopkins w Minnesocie, kiedy zauważył coś, co sprawiło, że poczuł się źle. Niewidomy klient właśnie skończył zamawiać. Kiedy mężczyzna odwrócił się, aby odejść, 20-dolarowy banknot wypadł mu z kieszeni i spadł na podłogę. Nie miał pojęcia. Joey spodziewał się, co się wydarzy następnie. Kobieta stojąca za niewidomym mężczyzną miała dotknąć go w ramię i oddać mu jego pieniądze. Tak się jednak nie stało. Zamiast tego, spojrzała bezpośrednio na niewidomego mężczyznę, który miał trudności z schowaniem portfela. Obserwowała, jak przechodzi obok niej. Potem schyliła się, podniosła 20 dolarów i schowała je do swojej torebki. Joey nie mógł uwierzyć w to, co właśnie zobaczył. Kiedy kobieta podeszła do lady, aby zamówić, Joey zrobił coś, co mogło go kosztować pracę. Spojrzał jej w oczy i poprosił, aby oddała pieniądze mężczyźnie, od którego właśnie ukradła. Ona odmówiła. Twierdziła, że 20 dolarów należy do niej. Powiedziała, że sama je upuściła. Joey zapytał ponownie. Ona znów odmówiła. Więc 19-letni menedżer podjął decyzję. Powiedział jej wprost: "Nie zamierzam obsługiwać kogoś takiego jak ty. Proszę, oddaj pieniądze lub opuść ten sklep." Kobieta wybuchła. Zaczęła krzyczeć. Przeklinała go. Ale Joey pozostał spokojny. Wyszła wściekła, nie biorąc swojego lodowego deseru. Ale Joey nie skończył. Podszedł do niewidomego mężczyzny, który spokojnie siedział i jadł swój sundae, zupełnie nieświadomy tego, co się właśnie wydarzyło. Joey sięgnął do własnej kieszeni, wyciągnął 20-dolarowy banknot ze swojego portfela i wręczył go klientowi. Joey zarabiał około 10 dolarów na godzinę. Te 20 dolarów reprezentowało dwie godziny jego pracy. Nie powiedział nikomu o tym. Nie zamieścił o tym posta. Po prostu wrócił do obsługi klientów. Ale ktoś inny w kolejce obserwował całe to zdarzenie. Ten klient wrócił do domu i napisał e-mail do Dairy Queen. E-mail brzmiał: "Byłem w szoku z powodu hojności, jaką wykazał wasz pracownik, wyciągając swoje własne pieniądze z portfela, aby dać je klientowi, ponieważ inna pani postanowiła ukraść coś, co nie należało do niej. Joey na zawsze zapewnił mi status klienta na całe życie." Właściciel sklepu wydrukował e-mail i przypiął go do tablicy ogłoszeń dla pracowników. Współpracownik zrobił zdjęcie i opublikował je na Facebooku. W ciągu kilku dni historia Joey'a obiegła cały świat. Potem wydarzyło się coś niewiarygodnego. Telefon Joey'a zadzwonił. Po drugiej stronie był Warren Buffett, jeden z najbogatszych ludzi na świecie. Firma Buffetta, Berkshire Hathaway, jest właścicielem Dairy Queen. Miliarder nie zadzwonił, aby udzielić porad biznesowych. Zadzwonił, aby powiedzieć dwa słowa: Dziękuję. "Podziękował mi za bycie wzorem do naśladowania dla wszystkich innych pracowników i ludzi w ogóle," powiedział później Joey. Ale nagrody wciąż napływały. Obcy zaczęli przychodzić do sklepu. Kobieta podbiegła do Joey'a z kopertą pełną gotówki na jego fundusz studencki. Mężczyzna przyjechał z innego miasta, aby wręczyć Joey'emu 100 dolarów, mówiąc, że zasługuje na pięć razy więcej niż to, co oddał. Stacje radiowe zapraszały go jako gościa. Firmy oferowały mu pracę. Drużyna hokejowa Minnesota Wild zadzwoniła i dała mu prywatną lożę dla 20 jego najbliższych przyjaciół....