Airdropy są głównym powodem, dla którego większość projektów kończy na zerze. Początkowo miały być narzędziem do budowania społeczności. Założyciele tworzą produkt → użytkownicy go wspierają → użytkownicy są nagradzani. Proste i niezwykle potężne. Jednak gdzieś po drodze airdropy przestały być narzędziem marketingowym i stały się samym produktem. Większość obecnego hype'u TGE nie ma nic wspólnego z tym, co faktycznie jest budowane. Chodzi tylko o to, jak duży może być airdrop. Potem za każdym razem dzieje się to samo. Airdrop się odbywa, użytkownicy sprzedają, a hype umiera w ciągu tygodnia. Nie ma nic, co mogłoby zatrzymać użytkowników. Airdropy powinny zawsze być narzędziem dystrybucji i onboardingu. Najtańszy i najefektywniejszy sposób na przyciągnięcie użytkowników. Ale jeśli cała twoja mapa drogowa i propozycja wartości kręcą się wokół airdropu, poniesiesz porażkę. Taka jest rzeczywistość dla 99% projektów w ciągu ostatnich 2–3 lat. Czas, aby to zmienić.