Tytuł książki ma tyle etykiet, skoro "Freedom of Money" jest angielskim tytułem, to chińska wersja to "życie na Binance", prawda? Ja osobiście traktuję pieniądze jak śmieci, a mimo wolności finansowej wciąż pragnę żyć na Binance. A ci, którzy atakują chińską etykietę "wolność finansowa", już jasno określili, że chińska nazwa to "życie na Binance", a wy wciąż atakujecie chińską "wolność finansową"? Spójrzcie na wartość rynkową życia na Binance, nawet jeśli chcecie kupić, to kupujcie angielską "wolność finansową".