Istnieje smutna psychologiczna narracja, która wymaga zamknięcia wyborów innych w ramy 'samotności i nieszczęścia bez dzieci', aby mój wybór mógł być uznany za kompletny. Aby uzasadnić ogromne koszty i energię włożoną w wychowanie dzieci, dysonans poznawczy nieuchronnie popycha życie DINK w obszar braku. W rzeczywistości jest to bardziej desperacki mechanizm obronny, aby uzasadnić własne życie, niż krytyka DINK. To dlatego, że moje wybrane życie musi być jedynym słusznym, aby obecny wysiłek i trud w końcu miały sens. Jednak poczucie ulgi, które uzyskuje się kosztem życia i narracji innych, jest niezwykle niepewne. Kiedy nie uznaje się unikalności życia każdego człowieka, w końcu zamyka się w ramach normalności, które samemu się stworzyło. ※ Czy czytając taki tekst, czujecie się dobrze, oceniając DINK jako nieszczęśliwych ludzi, a tych z dziećmi jako szczęśliwych? Pewnie czujecie się obrzydliwie, prawda? Moje uczucia po przeczytaniu tekstów takich osób są podobne. Szanuję wybór wychowywania dzieci i życzę szczęścia, ale dlaczego oceniacie innych, nie doświadczając ich życia? Pani Geumza zawsze ma rację. Zajmij się swoim życiem.