Popularne tematy
#
Bonk Eco continues to show strength amid $USELESS rally
#
Pump.fun to raise $1B token sale, traders speculating on airdrop
#
Boop.Fun leading the way with a new launchpad on Solana.

Owen Gregorian
Dlaczego ludzie przestrzegają systemów, które wiedzą, że są błędne | Shermin Kruse J.D., Psychology Today
Co wyczerpanie robi z osądem moralnym.
Kluczowe punkty
- Posłuszeństwo jest napędzane bardziej przez wyczerpanie niż przez wiarę.
- Przewlekłe nasycenie informacyjne osłabia moralną agencję.
- Wycofanie się jest strategią przetrwania, a nie apatią.
---
Refleksja nad dramatycznymi zmianami w opinii publicznej, skłonnościach politycznych i normach społecznych, przyjaciel niedawno zapytał, jak to możliwe, że tak wiele osób wydaje się tak szybko zmieniać swoje wartości. Bardziej niepokojąca odpowiedź brzmi, że wielu nie zmieniło swoich wartości wcale; zmienili, ile uwagi mogą sobie pozwolić. Coraz częściej ludzie nie pytają, w co wierzą, ale ile jeszcze mogą unieść.
Lubimy wierzyć, że posłuszeństwo jest kwestią przekonań. Że ludzie przestrzegają, ponieważ się zgadzają, ponieważ są przekonani, lub przynajmniej dlatego, że się boją. Ale w większości przypadków posłuszeństwo, a nawet strach, mają bardzo mało wspólnego z wiarą. Ludzie często przestrzegają systemów, które wiedzą, że są błędne, nie dlatego, że są przekonani, ale dlatego, że opór jest wyczerpujący. Wiele osób w Stanach Zjednoczonych rozpoznaje to uczucie teraz, nawet jeśli nie nazwałoby go w ten sposób. Ciągłe kręcenie dramatycznych wiadomości. Niekończący się cykl kryzysów, oburzenia, odwrócenia i eskalacji. Poczucie, że wszystko jest pilne, a nic nie jest do rozwiązania. Z biegiem czasu, to robi coś subtelnego z psychiką. Nie sprawia, że ludzie stają się niedbałymi.
Sprawia, że są zmęczeni. Ja, na przykład, czuję się zmęczony.
Zmęczony poczuciem, że każda chwila wymaga reakcji, stanowiska, występu troski. Zmęczony tym, że mówi się, że wszystko jest katastrofalne i pilne, podczas gdy nie oferuje się żadnej jasnej drogi do naprawy. Z biegiem czasu, ten rodzaj nasycenia nie zaostrza moralnej klarowności. Osłabia ją. Kiedy wyczerpanie osiąga ten poziom, coś subtelnego zaczyna się zmieniać.
Badania nad ograniczeniem poznawczym pokazują, że gdy mentalna przepustowość jest obciążona, uwaga się zawęża, a wyższe osądy cierpią. Tolerancja na niejednoznaczność wzrasta, ponieważ nie ma wystarczająco dużo energii, aby to kwestionować. Standardy tego, co wydaje się akceptowalne, cicho się obniżają; po prostu jesteśmy zbyt wyczerpani, aby znów się kłócić. A rzeczy, które kiedyś prowokowały pytania, zaczynają przechodzić bez komentarza, ale dlatego, że ich kwestionowanie wydaje się zbyt kosztowne.
Psychologicznie, to nie jest apatia. To oszczędzanie naszego układu nerwowego, który, gdy jest zalewany ciągłym pobudzeniem i nierozwiązanym zagrożeniem, zaczyna priorytetować stabilność nad krytyką. Uwaga się zawęża, zaangażowanie staje się coraz bardziej selektywne, a umysł zaczyna szukać sposobów na zmniejszenie tarcia i zachowanie równowagi, nawet jeśli oznacza to akceptację warunków, którym w innym przypadku by się sprzeciwiał. W praktyce może to wyglądać jak przeglądanie nagłówków bez czytania dalej niż pierwszy akapit, nie dlatego, że problem nie ma znaczenia, ale dlatego, że pełne zrozumienie wydaje się przytłaczające. Może to wyglądać jak unikanie rozmów, które kiedyś wydawały się ważne, ponieważ emocjonalny koszt niezgody teraz przewyższa nadzieję na rozwiązanie. Może to wyglądać jak akceptowanie proceduralnych decyzji lub norm instytucjonalnych, które wydają się nieco błędne, po prostu dlatego, że ich kwestionowanie wymagałoby energii, która już nie wydaje się dostępna.
W tych momentach, gdy psychiczne wyczerpanie wkrada się w nas, a dalsze zwracanie uwagi zaczyna wydawać się nie do utrzymania, ludzie nie zgadzają się tak bardzo, jak dostosowują. Ich uwaga się zawęża z powodu zbiorowego zmęczenia. Unikamy rozmów, do których kiedyś wchodziliśmy chętnie, i pozwalamy, aby niepokojące decyzje przechodziły bez komentarza, po prostu dlatego, że odpowiedź wymagałaby więcej energii, niż mogą sobie pozwolić. Z biegiem czasu ignorowanie staje się aktem samoobrony, a emocjonalny dystans staje się praktycznym sposobem na ochronę siebie, gdy długotrwałe zaangażowanie niesie zbyt wysoki koszt psychologiczny. To jest cicha przestrzeń, w której posłuszeństwo zakorzenia się.
W końcu, podczas gdy psychologia od dawna koncentruje się na strachu jako silniku posłuszeństwa, kara (lub groźba jej) nie wyjaśnia w pełni pasywnej akceptacji, którą widzimy w codziennym życiu, zwłaszcza w społeczeństwach, w których ludzie wciąż wyobrażają sobie siebie jako wolnych. To jest moralne outsourcing. Odpowiedzialność nie znika, ale migruje. Osoba nie pyta: "Czy to jest słuszne?". Bardziej znośne pytanie staje się: "Czy to jest wymagane ode mnie?" lub nawet: "Czy mogę sobie pozwolić na myślenie o tym teraz?"
Spokój odgrywa tutaj potężną rolę. Ludzie kojarzą spokój z bezpieczeństwem i porządkiem, więc wiele osób dzisiaj nosi prywatny niepokój obok publicznej ciszy. Możemy czuć, że coś jest nie tak, ale wiedza o tym nie jest tym samym, co wiedza, co z tym zrobić. A gdy żadna wyraźna akcja nie wydaje się dostępna, wycofanie się wydaje się bezpieczniejsze niż zaangażowanie. W takich wzorcach widzimy pogłębianie się wyuczonej bezradności. Byliśmy oburzeni dziesiątki razy w ostatnich miesiącach, ale zmiana nie nadeszła, więc nasz układ nerwowy dostosowuje się do oburzenia i po prostu przestaje mobilizować. Wciąż nam zależy - warto powtórzyć, że to nie apatia. Jesteśmy po prostu bardzo, bardzo zmęczeni.
Czy to oznacza, że osoby, które są cichymi świadkami, nie ponoszą odpowiedzialności za swoją bierność?
Nie.
Ale faktem jest, że odwaga wymaga energii, uwagi i poczucia agencji, co oznacza, że moralna odwaga nie może być oddzielona od zdolności psychologicznej. Może bardziej niepokojące pytanie, więc, nie jest dlaczego ludzie przestrzegają systemów, które wiedzą, że są błędne. To dlaczego tak wiele systemów jest skonstruowanych w sposób, który zależy od wyczerpania, a nie od perswazji.
Jeśli chcemy zrozumieć posłuszeństwo w naszym obecnym momencie, musimy spojrzeć nie tylko na to, w co ludzie wierzą, ale także na to, co zarządzają i co by ich kosztowało, aby mieć długotrwałą uwagę. Etyka nie znika w tych systemach, po prostu zostaje wypchnięta. A dopóki nie zmierzymy się z tym, jak wyczerpanie kształtuje zachowania moralne, będziemy nadal źle rozumieć posłuszeństwo. Będziemy wciąż szukać złoczyńców tam, gdzie często są tylko przytłoczeni ludzie, robiący to, co mogą, aby przetrwać kolejny dzień bez załamania. Tak więc, ostatecznie, to, co utrzymuje wiele systemów, to nie wiara czy okrucieństwo.
Raczej to powolna erozja naszej zdolności do dalszego zwracania uwagi.

113
Robotyczny koń Kawasaki wchodzi do produkcji | Victor Tangermann, Futurism
Kawasaki ogłosiło, że rozpoczęło prace nad przekształceniem swojej ambitnej wizji czteronogiego robota w rzeczywistość.
W kwietniu natknęliśmy się na efektowny i niemal całkowicie CGI film wideo przedstawiający dziwaczny koncept jeździdła, czteronogiego robota „konia”.
Film pokazał tajemniczy koncept, nazwany Corleo, przemierzający skaliste tereny, skaczący przez lodowe szczeliny, przekraczający zaśnieżone krajobrazy bez utraty równowagi i przechodzący przez ciemny las w nocy — wszystko to z dorosłym jeźdźcem na grzbiecie i zasilany ogniwem wodorowym.
Chociaż firma stojąca za tym pomysłem, Kawasaki Heavy Industries, zaprezentowała model w skali 1:1 na wystawie w tamtym czasie, obiecując gotowe do produkcji urządzenie do odległej daty 2050 roku, mieliśmy wiele trudności z uwierzeniem, że Corleo to nie więcej niż czysta iluzja.
Jednak firma ogłosiła teraz, że rozpoczęła prace nad przekształceniem swojej ambitnej wizji w rzeczywistość, i to dekady przed planowanym terminem. Jak donosi New Atlas, Kawasaki tworzy dedykowany „Zespół Rozwoju Biznesu Bezpiecznej Przygody”, mający na celu zaprezentowanie działającego prototypu na Expo 2030 w Rijadzie, Arabii Saudyjskiej.
Firma ma nadzieję, że niezwykły motocykl na nogach trafi do sprzedaży do 2035 roku, co jest ambitnym planem, który wciąż utrzymuje dostawę daleko w przyszłości, aby uniknąć wstydu w krótkim okresie — patrzymy na ciebie, Elon Musk!
Zgodnie z komunikatem prasowym, Kawasaki rozwija również „symulator jazdy, który umożliwia doświadczenie jazdy czteronogowym pojazdem mobilnym.”
Poza celowaniem w poszukiwaczy wrażeń, firma sugeruje również, że Corleo mógłby być używany do „eliminacji wypadków górskich i uczynienia górskich regionów bezpiecznymi i przyjemnymi dla wszystkich.”
Oczywiście, może to brzmieć jak obiecujący początek — ale jest wiele powodów, by pozostać sceptycznym. Po pierwsze, osiągnięcie takiej zwinności, jaką firma pokazała w swoim oryginalnym filmie marketingowym, prawdopodobnie pozostanie ogromnym wyzwaniem inżynieryjnym.
Co dokładnie będzie w stanie zrobić prototyp gotowy do produkcji na Expo 2030 — zaledwie cztery lata od teraz — również pozostaje niejasne.
Z drugiej strony, widzieliśmy, jak dziedzina robotyki poczyniła ogromne postępy, z zalewem humanoidalnych robotów, które potrafią tańczyć, kickboxować, a nawet przygotować wykwintne śniadanie. Roboty czteronogie również nauczyły się bez wysiłku poruszać po trudnym terenie i nawet prowadzić owce.
Krótko mówiąc, na razie wstrzymamy osąd — ale mimo to cieszymy się na myśl o robotycznym koniu, na którym możemy jechać w stronę zachodu słońca, nie inaczej jak Aloy, bohaterka popularnej serii gier wideo „Horizon.”
138
Wszystko, co zrobiłem dla @ScottAdamsSays i jego społeczności, wynikało z prostego mantry Scotta:
Bądź użyteczny.
Nauczyłem się tak wiele od Scotta, a zasada wzajemności zaczęła działać. Nie mogłem być tylko pasywnym konsumentem, musiałem wnieść swój wkład. Być użytecznym. Dla Scotta.
Publikowanie historii, które Scott lubi, skłoniło mnie również do uważnego śledzenia tego, co Scott mówił - jakie tematy go interesowały, czego unikał. To zaostrzyło moje uczenie się, ponieważ od razu wprowadzałem to w praktykę.
Jestem zaszczycony, że mogłem służyć Scottowi, i zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby kontynuować jego lekcje i nadal być użytecznym.
Dziękuję, Scott, za wszystko.

Joshua Lisec, The Ghostwriter9 sty, 04:01
3 osoby, którym musimy podziękować w imieniu społeczności Scott Adams:
@OwenGregorian, za codzienne zbieranie nagłówków i historii do programu — dziękujemy.
@ZiaErica the Excellent, za bycie osobą, którą zawsze oznaczamy, gdy ktoś chce kupić kubki i gadżety Scott Adams. Dziękujemy.
I oczywiście @joelpollak, nadchodzący biograf Scotta; jestem redaktorem i wydawcą tego projektu. Będę dużo mówić o Joelu w przyszłości. Dziękujemy.
Jeśli kochasz Scotta tak jak my, proszę, zaobserwuj wszystkich 3 tych obrońców dziedzictwa.
164
Najlepsze
Ranking
Ulubione
